Szukaj na tym blogu

24 sierpnia, 2024

,, the woman in me " britney spears

,, Patrzyłam na niego z narastającym przerażeniem.
- Teraz to ja jestem Britney Spears - podsumował "



 

przeczytałam: luty 2024

gatunek: biografia

oceniam na: ⭐⭐⭐⭐⭐


   Oto pierwsza recenzja książki, która skradła mi serce, a na półce Goodreads została przeze mnie ochrzczona pięcioma gwiazdkami. Pomimo, że skończyłam ją już kilka miesięcy temu (w lutym) to chciałam o niej trochę poględzić. 

    Osobiście Britney kojarzę tylko i wyłącznie z jej kariery muzycznej, o której również napisała w książce. Przede wszystkim jest to jednak biografia przez co czytelnicy mogą poznać wzloty i upadki artystki. Wiele stron obraca się wokół ojca Britney - o tym jak zawładnął jej życiem oraz wolnością. To naprawdę poruszająca historia, a autorka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. To biografia bardzo kobieca, która za rezonuje u czytelniczek o wielu doświadczeniach. Czy jest to literatura feministyczna? Jeżeli przez feminizm rozumie się siłę, niezależność to musze się zgodzić. Przez niekończącą się walkę o wolność Britney opowiada o tym jak bardzo ważna jest dla niej kobiecość. Traci ją, gdy wpada w sidła swojego ojca, a kobieta którą była jest zmuszona schować się czekając na ocalenie. ,,The Woman in Me" jest tytułem osobistym, ale zarazem mocno traktuje o byciu kobietą. Odważną, upartą, ale też uwiezioną i zdeptaną. 

Warto wspomnieć, że Spears nie jest ,,pisarką wysokich lotów". To opowieść bez skomplikowanego języka. To jakbym rozmawiała ze swoją przyjaciółką zasłaniając dłonią otwarte szokiem usta. Oczywiście piszę to bez zamiaru spłycenia traumatycznej historii. To dalej jej osobisty koszmar, po prostu napisany bardzo przyziemnym językiem. Bez problemu mogę polecić go osobom początkującym, bądź ,,casual readers". 

    Czasami nie potrafię określić czemu dana książka dostaje u mnie piątkę. W tym przypadku książka Britney zwyczajnie mi się podobała. To tyle.


wikolia ❦

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz